Krokusy – Dolina Chochołowska

Dolina Chochołowska - Krokusy

Na parkingu położonym w pobliżu Doliny Chochołowskiej meldujemy się po godzinie piątej. Tłumów jeszcze nie ma, jednak zaczynają pojawiać się pierwsze samochody. Koszt parkingu, na którym się zatrzymujemy to 30 zł za cały dzień. Co ciekawe, ostatni plac postojowy przed wejściem na szlak oferuje parking za 10 złotych, jednak nie sprawdzaliśmy czy to cena za jeden dzień, czy za godzinę ;).
Dojście do doliny wiedzie wzdłuż chochołowskiego potoku szeroką drogą, miejscami utwardzoną. Czas pieszej wędrówki to niecałe 2 godziny. Warto wstać wcześnie i podziwiać rozwijające się krokusy przy wschodzącym słońcu. Z godziny na godzinę przybywa turystów i po pewnym czasie uliczka wiodąca do Doliny Chochołowskiej przypomina Oxford Street w czasie świątecznych wyprzedaży, aniżeli górski szlak. Magia krokusów działa i przyciąga ludzi ze wszystkich zakątków kraju. Wraz z gęstniejącym tłumem udajemy się w drogę powrotną, omijając jak tylko się da nacierającą inwazję turystów.
Pogoda tego dnia sprzyja i wraz z rosnącą temperaturą przychodzi ochota na ochłodę. Pomimo tego, że z przedsiębiorczością ludzi spod samiuśkich Tatr już nieraz mieliśmy do czynienia, kuszą nas “lody” z automatu serwowane na końcu szlaku… Delektując się wodopodobnymi specjałami mijamy samochody, których kierowcy rozpaczliwym wzrokiem szukają luki na parkingach. Szkoda, że nie można było parkować na dachach zaparkowanych wcześniej pojazdach, bo pewnie i te miejsca byłyby szczelnie zajęte. “Słuchaj mnie Pan bo nie wyjedziesz…” – te słowa parkingowego umilają nam wyjazd na samiuśką drogę, prowadzącą do wyjazdu z zatłoczonej, ale przeuroczej doliny.